Wiem, wiem długo mnie nie było. Ale to przez natłok różnych spraw, lub przeciwności losu. Najpierw wyjazd na konferencję, później pracowity weekend. Post miał pojawić się wczoraj ale jak na złość przez pół dnia nie było prądu. Więc poszukałam sobie zajęcia, a wieczorem gdy wróciliśmy do cywilizacji byłam tak padnięta, że po kąpieli położyłam się spać. Swoją drogą bardzo nie lubię pracować nocą na komputerze, bądź uczyć się. Moje oczy szybko się męczą więc mało to pożyteczne.
Samo opakowanie bardzo poręczne, typowe, nie ma nic nadzwyczajnego ani na co ponarzekać.
No i składzik:
Konsystencja jest fajna, delikatna, świetnie się rozprowadza na buzi. Jeśli chodzi o krem na noc nie mam specjalnych życzeń co do konsystencji kremów.
Czytaj dalej »
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją o której pomyślałam wstając pierwszego ranka tuż po zastosowaniu kremu.
Najpierw co pisze producent?
Nawilżający krem z 3% zawartością kwasu migdałowego.
Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.
substancje czynne głęboko oczyszczające
antytrądzikowo-złuszczający kwas migdałowy
ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym
ściągająco-łagodzący glukonian cynku
czysta i świeża skóra
• Złuszcza i odnawia naskórek nie powodując podrażnień.
• Redukuje porfiryny odpowiedzialne za zmiany trądzikowe.
• Rozjaśnia powierzchniowe przebarwienia posłoneczne i
pozapalne.
• Zmniejsza zaskórniki i rozszerzone pory.
• Nawilża, poprawia elastyczność, jędrność i sprężystość.
• Pozostawia skórę świeżą o jednolitym kolorycie
I teraz klu. Tak, tak i jeszcze raz tak. Wszystkie 'punkciki' zauważyłam po zastosowaniu tego kremu. Po każdym użyciu, rano byłam w szoku jak patrzyłam na swoją buzie. Nie wiem czy to do końca jego zasługa czy tylko pomagał w tym rezultatach. Używam kilku preparatów do pielęgnacji twarzy.
Samo opakowanie bardzo poręczne, typowe, nie ma nic nadzwyczajnego ani na co ponarzekać.
No i składzik:
Konsystencja jest fajna, delikatna, świetnie się rozprowadza na buzi. Jeśli chodzi o krem na noc nie mam specjalnych życzeń co do konsystencji kremów.
Na podsumowanie mogę powiedzieć jedno. Po 3 tygodniach stosowania kremu widzę różnice, ale tak jak wspomniałam nie do końca jestem pewna czyja jest to zasługa. Jednak z czystym sercem mogę polecić ten krem. Do mikrozłuszczających to on nie należy, ale w fajny, delikatny sposób oczyszcza i rozjaśnia naszą skórę. Polecam go Wam w 100% też z innego powodu. Mianowicie jego cena jest zaskakująca, ok 10zł więc myślę, że jest wart uwagi.
Taka szybka i krótka recenzja, ale myślę, że komuś posłuży :)