Haul ubraniowy już był więc czas na kosmetyki. Zazwyczaj pokazuję kolorówkę, bo jeśli chodzi o pielęgnację będzie osobny post który się już tworzy, gdyż nie tak dawno nastąpiła jej aktualizacja, ale wszystko znajdziecie w kolejnym poście! Troszkę się tego nazbierało, ostatnio wychwyciłam bardzo fajne promocje, przez ok. 2 miesiące gromadziłam wszystkie cudeńka.
Z racji tego, że pracuję w firmie Avon często zamawiam spore ilości kosmetyków dla siebie. Stało się to dla mnie chyba zbyt oczywiste bo zawsze zapominam, żeby Wam pokazać moje zakupy katalogowe. Odstawiam produkty na swoje miejsca i jestem zadowolona. Ale teraz pamiętałam i pokazuję.
Zdradzę Wam jeszcze, że w środę wcześnie rano (nawet powiedziałabym, że w nocy) wyjeżdżamy na konferencję Avon do Warszawy. Jestem bardzo zadowolona, że jako lider sprzedaży mam możliwość takiego wyjazdu. Jeśli uda mi się zrobić kilka fajnych zdjęć, fotorelacja pojawi się na blogu! Na pewno będą zdjęcia na Instagramie więc zapraszam do obserwowania.
A teraz nowości!
Czytaj dalej »
Z racji tego, że pracuję w firmie Avon często zamawiam spore ilości kosmetyków dla siebie. Stało się to dla mnie chyba zbyt oczywiste bo zawsze zapominam, żeby Wam pokazać moje zakupy katalogowe. Odstawiam produkty na swoje miejsca i jestem zadowolona. Ale teraz pamiętałam i pokazuję.
Zdradzę Wam jeszcze, że w środę wcześnie rano (nawet powiedziałabym, że w nocy) wyjeżdżamy na konferencję Avon do Warszawy. Jestem bardzo zadowolona, że jako lider sprzedaży mam możliwość takiego wyjazdu. Jeśli uda mi się zrobić kilka fajnych zdjęć, fotorelacja pojawi się na blogu! Na pewno będą zdjęcia na Instagramie więc zapraszam do obserwowania.
A teraz nowości!
Sleek - Arabian Nights - kusiła, kusiła i w końcu się pojawiła! Pojawiła się też czwóreczka szminek, a dokładniej paletka Ballet.
Color tattoo, 40-Permanent Taupe, oczywiście posłuży mi za produkt do brwi. Szukam czegoś 'mokrego', może macie jakiś produkt godny polecenia w fajnej cienie ?
Kuleczki brązujące z Avonu w ciepłej tonacji. Ta wersja bardziej mi odpowiada. Miałam kiedyś, dawno temu, tą zwykłą ciężko się nimi pracowało.
Znowu Avonowskie zdobycze (tak to jest jak się pracuje z Avonem - nie można się niczemu oprzeć).
Tym razem pomadki z serii Ultra Color Bold, pisałam już o nich TUTAJ. Zdecydowałam się jak na razie na dwa kolory, bardzo podobne do siebie ale na ustach całkiem inne.
Od lewej: Peony Pop, Bright Nectar.
Ps. światło dzisiaj mnie nie lubi :(
Przy wizycie w Rossmanie postanowiłam zakupić sobie pędzelek z Ecotools. Przypomina mi Hakuro h79, baaardzo fajny. Dwa nożyki do przycinania brwi, super sprawa. Maskara z essence - okropna. Skleja rzęsy, osypuje się. Szkoda 8,50zł. Druga maskara to Avon Big&Daring. Nie miałam okazji wypróbować, bo kończę SuperShock ale szczoteczkę ma super. Błyszczyk z Celii to moje odkrycie. Cena ok. 13zł ale jest świetny. No i drugi korektor z NYX. Opalenizna schodzi więc 04 jest zdecydowanie za ciemny, kupiłam w kolorze 02.
Batiste do ciemnych włosów, zdecydowanie lepszy niż zwykłe wersje. Uwielbiam zapach tropikalny ale biała poświata na włosach za bardzo mi przeszkadza.
Nie wiem o co tyle krzyku. Nic specjalnego te super, extra gumki do włosów. Przy pierwszej próbie wyrwałam włosa z wielką boleścią. Kucyk fajnie utrzymują ale tak zwany 'messy bun' już nie. Zrobię do nich kolejne podejście bo na razie to średnio jetem zadowolona.
Jeśli chodzi o pielęgnację to nie ma tego za wiele, bo leczę się dermatologicznie, a żel/tonik/krem mam od dłuższego czasu. Swoją drogą planuję za niedługo post na temat mojej pielęgnacji.
Szał na blogach o nowej serii Ziaji liście manuka skłonił mnie do jej zakupu. Ostatecznie zdecydowałam się na krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc. Wyobraźcie sobie, miałom go raz na swojej twarzy i zadziałał świetnie. Jestem z niego bardzo zadowolona. Jak tylko wrócę z konferencji będzie pościk.
Z racji tego, że używałam tego kremu z kwasem, dokupiłam sobie krem z filtrem. Miałam kupiony na wakacje w Grecji Athelios z LRP ale tuż przed wyjazdem podarowałam go przemiłej rodzince którą tam poznaliśmy. Zostawali tydzień dłużej, a że słońce przypiekało coraz mocniej to filtr był niezbędny. Ziaja jest dużo tańsza bo kosztuje ok. 16 zł a Athelios ok. 50 zł, a chyba równie fajna. Nie mam dokładnego porównania bo nie opalałam się z nią, ale konsystencja jest świetna. Dodatkowo jest matujący, a z LRP miałam zwykłą wersję.
♥