Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NYX. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NYX. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 września 2014

Haul - nowości kosmetyczne

Haul ubraniowy już był więc czas na kosmetyki. Zazwyczaj pokazuję kolorówkę, bo jeśli chodzi o pielęgnację będzie osobny post który się już tworzy, gdyż nie tak dawno nastąpiła jej aktualizacja, ale wszystko znajdziecie w kolejnym poście! Troszkę się tego nazbierało, ostatnio wychwyciłam bardzo fajne promocje, przez ok. 2 miesiące gromadziłam wszystkie cudeńka.
Z racji tego, że pracuję w firmie Avon często zamawiam spore ilości kosmetyków dla siebie. Stało się to dla mnie chyba zbyt oczywiste bo zawsze zapominam, żeby Wam pokazać moje zakupy katalogowe. Odstawiam produkty na swoje miejsca i jestem zadowolona. Ale teraz pamiętałam i pokazuję.



Zdradzę Wam jeszcze, że w środę wcześnie rano (nawet powiedziałabym, że w nocy) wyjeżdżamy na konferencję Avon do Warszawy. Jestem bardzo zadowolona, że jako lider sprzedaży mam możliwość takiego wyjazdu. Jeśli uda mi się zrobić kilka fajnych zdjęć, fotorelacja pojawi się na blogu! Na pewno będą zdjęcia na Instagramie więc zapraszam do obserwowania.

A teraz nowości!


Sleek - Arabian Nights - kusiła, kusiła i w końcu się pojawiła! Pojawiła się też czwóreczka szminek, a dokładniej paletka Ballet. 


Color tattoo, 40-Permanent Taupe, oczywiście posłuży mi za produkt do brwi. Szukam czegoś 'mokrego', może macie jakiś produkt godny polecenia w fajnej cienie ?


Kuleczki brązujące z Avonu w ciepłej tonacji. Ta wersja bardziej mi odpowiada. Miałam kiedyś, dawno temu, tą zwykłą ciężko się nimi pracowało.


Znowu Avonowskie zdobycze (tak to jest jak się pracuje z Avonem - nie można się niczemu oprzeć).
Tym razem pomadki z serii Ultra Color Bold, pisałam już o nich TUTAJ. Zdecydowałam się jak na razie na dwa kolory, bardzo podobne do siebie ale na ustach całkiem inne. 
Od lewej: Peony Pop, Bright Nectar. 
Ps. światło dzisiaj mnie nie lubi :(

Przy wizycie w Rossmanie postanowiłam zakupić sobie pędzelek z Ecotools. Przypomina mi Hakuro h79, baaardzo fajny. Dwa nożyki do przycinania brwi, super sprawa. Maskara z essence - okropna. Skleja rzęsy, osypuje się. Szkoda 8,50zł. Druga maskara to Avon Big&Daring. Nie miałam okazji wypróbować, bo kończę SuperShock ale szczoteczkę ma super. Błyszczyk z Celii to moje odkrycie. Cena ok. 13zł ale jest świetny. No i drugi korektor z NYX. Opalenizna schodzi więc 04 jest zdecydowanie za ciemny, kupiłam w kolorze 02.


 Batiste do ciemnych włosów, zdecydowanie lepszy niż zwykłe wersje. Uwielbiam zapach tropikalny ale biała poświata na włosach za bardzo mi przeszkadza. 
Nie wiem o co tyle krzyku. Nic specjalnego te super, extra gumki do włosów. Przy pierwszej próbie wyrwałam włosa z wielką boleścią. Kucyk fajnie utrzymują ale tak zwany 'messy bun' już nie. Zrobię do nich kolejne podejście bo na razie to średnio jetem zadowolona.


Jeśli chodzi o pielęgnację to nie ma tego za wiele, bo leczę się dermatologicznie, a żel/tonik/krem mam od dłuższego czasu. Swoją drogą planuję za niedługo post na temat mojej pielęgnacji.
Szał na blogach o nowej serii Ziaji liście manuka skłonił mnie do jej zakupu. Ostatecznie zdecydowałam się na krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc. Wyobraźcie sobie, miałom go raz na swojej twarzy i zadziałał świetnie. Jestem z niego bardzo zadowolona. Jak tylko wrócę z konferencji będzie pościk. 
Z racji tego, że używałam tego kremu z kwasem, dokupiłam sobie krem z filtrem. Miałam kupiony na wakacje w Grecji Athelios z LRP ale tuż przed wyjazdem podarowałam go przemiłej rodzince którą tam poznaliśmy. Zostawali tydzień dłużej, a że słońce przypiekało coraz mocniej to filtr był niezbędny. Ziaja jest dużo tańsza bo kosztuje ok. 16 zł a Athelios ok. 50 zł, a chyba równie fajna. Nie mam dokładnego porównania bo nie opalałam się z nią, ale konsystencja jest świetna. Dodatkowo jest matujący, a z LRP miałam zwykłą wersję.


Czytaj dalej »

niedziela, 14 września 2014

Korektory, kamuflaże, rozświetlacze...

Dzisiaj będzie troszkę o tym jak pozbyć się sińców pod oczami, zakryć niechcianego przyjaciela czy też ładnie rozświetlić buźkę, aby wyglądała na bardzo perfekcyjną, wypoczętą i zdrową. 


_______________________________________

Zacznę może od korektora do zadań specjalnych. U mnie jest to NYX HD Photogenic Concealer. Mam go w dwóch odcieniach CW02 i CW04. Jeśli chodzi o kolor to ciemniejszy służył mi pod oczy latem, teraz używam tego jaśniejszego, a ciemnym zakrywam niedoskonałości.
Trwałość jest powalająca. Korektor się nie ściera, nie zbiera, dobrze przypudrowany wygląda perfekcyjnie przed cały dzień. Jeśli chodzi o niedoskonałości to radzi sobie równie fajnie. 'Grubsze' wypryski nieco wysusza, ale przebarwienia zakrywa cudnie. 
Gramatura produktu to 3g, czas na zużycie to 6 miesięcy, co jest do wykonania. Kolorystyka szeroka, jest aż sześć odcieni. Z tej serii są również korektory zielone i fioletowe. Cena 29,99 w Douglas. 

Korektory zaraz po nałożeniu.

 I tuż po zaschnięciu.

______________________________________________

Zostając przy korektorach na tapetę bierzemy poczwórna paletkę firmy So Susan. Kompletnie nie znam tej marki. Korektory znajdowały się w sierpniowym pudełku beGLOSSY <klik>. Kolorystyka fajna, myślałam, że ten ostatni kolor będzie bardzo ciemny ale na lato okej. Jak widzicie trzeci odcień zlewa się idealnie z moją skórą z czego jestem nawet zadowolona. Ta paletka ma dwa minusy, ale za to poważne. Cena i konsystencja. Cena za 4g to aż 86 zł ! Normalnie z kosmosu wzięta, bo drugi minus czyli konsystencja bardzo mi nie odpowiada. Jest ona strasznie tępa, a co za tym idzie korektory szybko znikają z twarzy. Żeby nabrać palcem trzeba długo rozpracowywać produkt, syntetyczny pędzel radzi sobie lepiej ale dużo produktu zostaje na nim.. Czyli ogólnie nie polecam.



______________________________________

Kolejny gagatek to kamuflaż w kremie z Paese. Krycie jest dość mocne, szczerze mówiąc rzadko go używam bo daje bardzo suchy efekt na twarzy. Mam wrażenie, że mnie zapycha bo konsystencja jest dość gęsta, zbita. Cena moim zdaniem wysoka, kosztuje ok. 29 zł. Jeśli ktoś potrzebuje mocnego krycia to szczerze polecam, tym produktem uzyskacie zamierzony efekt. 



_________________________________________

Na sam koniec zostawiłam, korektor rozświetlający L'Oreal Lumi Magique. Dość popularny korektor rozświetlający. Pod oczy jest genialny. Nie jest ciężki, nie zasycha tak mocno jak wyżej opisany korektor z NYX'a. Daje bardziej delikatniejszy efekt, przepięknie odbija światło, skóra wygląda na zdrową i promienną. Jestem na tak! Cena ok. 45zł za 2,5 ml. ja kupiłam na promocji -40% w Rossmanie za ok. 25 zł. 




A jaki jest Wasz ulubieniec do zadań specjalnych ? :)

Czytaj dalej »

środa, 3 września 2014

Makijaż na pożegnanie lata

Pierwszy post z serii makijażowych tutoriali. Niestety nie posiadam jeszcze wszystkich niezbędnych sprzętów ale na dniach będę zamawiać lampy (tutaj prośba do Was, co polecacie? piszcie w komentarzach), żeby te kolory nie były tak przekłamane. Zdecydowałam się dodać post, bo jestem ciekawa czy będą się one cieszyły dużą popularnością tak jak haule zakupowe czy ulubieńcy. Jeśli chodzi o sam make up, nadal ciągle się uczę bo to co teraz wiem i umiem to kropla w morzu. To oczywiste, że każdy chciałby być tak perfekcyjny jak Zmalowana czy Hania z digitalgirl. Nie od tak wymieniłam dziewczyny, mianowicie są one moimi największymi inspiracjami wybranymi z wielu innych, równie utalentowanych osób, które notorycznie oglądam na YT. Do perfekcji jak stąd do nieba, ale nie poddaję się i mam nadzieję, że za jakiś czas nastąpi fajny progres.





1. Nakładam korektor z NYX 04 aby ładnie rozświetlić okolice oka. Nakładam też odrobinę na powiekę.

2. Zaznaczam brwi duetem wosk + cień z Avon.


 3. Na załamanie powieki nakładam matowy cień z Paese nr 666 (a tfu!) i ładnie rozcieramy.


4. Na środkową część powieki ruchomej nakładam szampański cień z Inglot nr. 153


5. W zewnętrzny kącik wędruje cień Inglot 402, a następnie dla przyciemnienia matowa czekoladka nr 372. 


6. W zewnętrzny kącik nakładam dwa żółte cienie. Najpierw perłowy 137 i rozcieram na zewnątrz. Następnie matowy 343.


7. Robię delikatna kreskę eyelinerem w pisaku Mega Effects z Avon. (Jakoś łudząco przypomina mi Push up liner z Benefitu... ;) )


8. Tuszuje rzęsy moją ulubiona od lat maskarą z Avon  - SuperSHOCK. A na linię wodną nakładam białą kredkę z Pierre Rene.


I tak oto prezentuje się gotowy makijaż. Nic trudnego ani skomplikowanego, ale efektowny z fajnym błyskiem.
 Tu makijaż w pełnym słońcu. 
Jak Wam się podobają tego typu posty? Myślę, że kolejny będzie bardziej dopracowany, dopiero uczę się techniki blogowania więc na razie tak to wygląda. 


Czytaj dalej »